Archiwum
Zakończone aukcje
Jan Bocheńczak
Jan Bocheńczak to jeden z najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych polskich hodowców gołębi pocztowych, reprezentujący Oddział 0236 Raba Wyżna na Podhalu. Jego przygoda z gołębiami, po reaktywacji hodowli w 2011 roku, szybko przekształciła się w profesjonalnie prowadzone przedsięwzięcie, a przełomowy poziom sportowy osiągnął około 2015 roku. W rywalizacji oddziałowej, rejonowej i okręgowej zdobył dotąd ponad sto pucharów oraz blisko pięćdziesiąt tytułów mistrzowskich, w tym pięć razy z rzędu tytuł Mistrza w kategorii gołębi młodych, a także czołowe lokaty w kategoriach B, C, N, Intermistrzostwie, Generalnym Mistrzostwie Polski (GMP) i maratonach powyżej 700 km. Jako zawodowy producent gołębników sam zaprojektował i wzniósł swoje obiekty, w których prowadzi stado lotowe liczące około 70 ptaków oraz około 100 gołębi w rozpłodzie. Lotuje metodą wdowieństwa, a trzon jego drużyny stanowią samice. W swojej pracy kieruje się filozofią pełnego poświęcenia ptaków na trasie lotowej, niezwykle rzadko wycofując czołowe lotniki do rozpłodu i pozwalając im rywalizować do końca ich możliwości. Równolegle od 2013 roku Jan Bocheńczak mocno ukierunkował swoją działalność na rywalizację na Wspólnych Gołębnikach (One Loft Race) w Polsce i na świecie. Jego gołębie wielokrotnie triumfowały na krajowych obiektach, w tym dwukrotnie wygrywając lot finałowy na WG Dobczyce oraz zdobywając czołowe lokaty na WG Kaszuby, WG Krakus, WG Miejska Górka, WG Czersk czy WG Mazury. Regularnie plasuje się również w ścisłej czołówce na kilkunastu międzynarodowych edycjach OLR rocznie, m.in. w Grecji, Serbii, Chorwacji, Portugalii, Rumunii i Słowacji. Ogromne doświadczenie lotowe i organizacyjne przekuł w stworzenie Wspólnego Gołębnika Giewont (WG Giewont), który z lokalnej inicjatywy wyrósł na drugi co do wielkości obiekt OLR w Europie, dysponujący 160-metrowym kompleksem i przyjmujący co sezon niemal 5800 gołębi od hodowców z całego świata. Fundamentem sukcesów hodowli Bocheńczak OLR Breeding jest niezwykle starannie wyselekcjonowane stado rozpłodowe, ukierunkowane na ptaki charakteryzujące się wybitną orientacją, twardością i odpornością na trudne warunki atmosferyczne. Baza genetyczna opiera się na sprawdzonych liniach, takich jak Verkerk, Dirk Van Dyck (linia Elektro), Dirk Van Den Bulck, Koopman, Kruger oraz Mustang. Dopełnieniem stada są gołębie pozyskane od cenionych hodowców krajowych i zagranicznych, nasycone krwią zwycięzców i asów z najbardziej prestiżowych światowych imprez OLR, w tym South Africa Million Dollar Pigeon Race (SAMDPR), Victoria Falls World Challenge, Pattaya International Open, Algarve Golden Race czy PIPA Elite Center (PEC).
Lach Team
Lach Team to utytułowany duet hodowlany z miejscowości Koszarawa, który tworzą bracia Adrian i Mateusz Lachowie. Swoją przygodę z profesjonalnym ściganiem się w rywalizacji na Wspólnych Gołębnikach (One Loft Race) rozpoczęli w 2018 roku, kiedy to spektakularne sukcesy na OLR Giewont – w tym zdobycie drugiego miejsca w locie finałowym oraz wicemistrzostwa drużynowego – dały im silny impuls do zbudowania międzynarodowej potęgi. Od tego czasu bracia konsekwentnie testują swoje ptaki na najbardziej prestiżowych oraz wymagających gołębnikach w Polsce i na świecie. Fundamentem stada Lach Team są wybitne gołębie rozpłodowe o sprawdzonym pochodzeniu, na czele z bezcennym samcem „Heros” – wnukiem olimpijczyków Big Bossa i Olympic Leo. W gołębniku w Koszarawie kluczowe role odgrywają również wyselekcjonowane linie Porsche, NL-1205247, New Prince oraz Seba 34. Dzięki unikalnemu połączeniu tych genów ptaki braci Lach osiągają powtarzalne, wybitne wyniki na trudnych dystansach od 500 do nawet 900 kilometrów. Zespół ma na swoim koncie liczne zwycięstwa i wysokie lokaty w klasyfikacjach asów oraz finałach na takich wyścigach jak Golden Romania Race, Talent Quatro, Pattaya One Loft Race w Tajlandii, hiszpańskich Carmelo Jupi i Superstar, a także Algarve Golden Race w Portugalii czy lokalnych OLR Podhale i WG Krakus. O sukcesie hodowli decyduje nie tylko przemyślany dobór par, ale także skrupulatny system przygotowania młodych. Bracia stosują rygorystyczną, dwuetapową selekcję, wysyłają na rywalizację starsze, dobrze rozwinięte gołębie i osobiście uczą je samodzielnego jedzenia oraz picia w koszach transportowych. Prawdziwym wyróżnikiem Lach Team jest jednak zasada „lotnik daje lotnika” i konsekwentne odkupywanie własnych, najbardziej utytułowanych asów z aukcji pokonkursowych na całym świecie. Sprowadzane z powrotem do Koszarawy ptaki zasilają stado rozpłodowe, tworząc zamkniętą, unikalną linię genetyczną, która z roku na rok potwierdza swoją klasę na międzynarodowej scenie gołębiarskiej.
Józef Wania
Józef Wania to wyjątkowa postać w świecie polskiego gołębiarstwa, której sukcesy na trwałe wpisały się w historię tego sportu zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. Sławę przyniosły mu przede wszystkim wybitne wyniki na olimpiadach – jego niezrównany lotnik wywalczył złoty medal na Olimpiadzie w Południowej Afryce w kategorii A, a zaledwie dwa lata później reprezentant jego hodowli zdobył brązowy medal we Francji. Tytuł Mistrza Polski z 2000 roku, wicemistrzostwo w kategorii D oraz wielokrotne mistrzostwa okręgu rzeszowskiego to tylko część imponującej kolekcji trofeów. Hodowca zasłynął również rekordowym wyczynem w kategorii A, uzyskując nieprawdopodobny koeficyent 32 w starym systemie przeliczania (cztery gołębie po pięć konkursów), czego przez lata nikt w Polsce nie zdołał pobić, a jego dominacja na dystansach krótkich i średnich trwała nieprzerwanie przez pięć kolejnych sezonów. Fundamentem tych sukcesów było niezwykle precyzyjne podejście do selekcji i krzyżowania linii, ze szczególnym uwzględnieniem gołębi od Migryta oraz sprowadzanych z Niemiec ptaków linii Trost. Józef Wania słynął z doskonałego wyczucia anatomii – zwracał szczególną uwagę na budowę skrzydła, w tym charakterystyczne cztery ostatnie pióra tworzące tak zwane szabelki oraz odpowiedni odskok rzędów piór, co gwarantowało wyjątkową aerodynamikę i szybkość. Będąc hodowcą z twardymi zasadami, nigdy nie zdecydował się na sprzedaż swoich olimpijczyków, uznając ich za bezcenny fundament gołębnika. Do tego stopnia cenił swoje ptaki, że jego pierwszy złoty medalista po zakończeniu swojego żywota został wypreparowany i zajął honorowe miejsce w jego domu. Choć w późniejszych latach zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi i urazem nogi, co zmusiło go do ograniczenia własnych lotów i przeniesienia części rywalizacji na wspólne gołębniki, jego pasja, dyscyplina oraz unikalna wiedza pozostają wzorem dla kolejnych pokoleń pasjonatów.